Kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żernikach Wr.

Matka Boska Różańcowa z Pompejów 1 stycznia 2013 r. w naszej prarafii została poświęcona kopia obrazu Matki Boskiej Różańcowej z Pompejów. Ten wizerunek Matki Boskiej został otoczony czcią w sanktuarium w Nowych Pompejach za sprawą bł. Bartolo Longo, który został beatyfikowany przez Jana Pawła II w 1980r.
Bartolo Longo przebył długą drogę w rozwoju duchowym zanim pod koniec swego życia został bratem Rosario (czyli bratem Różańcem), głoszącym różaniec jako wybawienie od złego.
Przyszedł na świat 10 lutego 1841r. w Latiano we Włoszech. Chociaż wychowany w bardzo religijnej rodzinie, na studiach adwokackich, ulegając ówczesnym trendom, zaczął praktykować okultyzm.
Gdy kult szatana spowodował, że był już na granicy obłędu i bliski samobójstwa, miał wrażenie, że usłyszał głos swojego zmarłego ojca, nawołujący go do powrotu do Boga.
Przyjaciel rodziny prof. Vinzenza Pele, widząc go w tragicznym stanie, uświadomił mu czym grozi dalsze praktykowanie okultyzmu. Przez niego Bartolo poznaje światłego dominikanina ojca Alberta Radente.
Dzięki wsparciu modlitewnemu wielu ludzi i pomocy duchowej ojca Radente, Bartolo Longo wraca do Jezusa. Spowiada się i przyrzeka Bogu służyć tylko Jemu. Chce z całą gorliwością wspierać potrzebujących pomocy.
Bartolo wiąże się bliżej z grupą osób czyniących wiele dobrego. Ludzie ci gromadzą się na wspólnej modlitwie za swoich podopiecznych. Tam poznaje Mariannę de Fusco wdowę z pięciorgiem dzieci, która mimo posiadanych majątków żyje na skraju ubóstwa, ponieważ dzierżawcy nie płacą jej od lat.
Longo postanowia jej pomóc. Wyrusza na pertraktacje do dzierżawców w okolicach Pompejów. Przyjechał do nieznanej sobie miejscowości na dwa dni, by załatwić potrzebne interesy, a pozostał w niej niemal do końca swojego życia. Kiedy zobaczył pogrążoną w ciemnocie i przesądach, spoganiałą ludność poczuł, że tu przyprowadziła go Opatrzność Boża. Zrozumiał, że Bóg chce, by ratował dusze tych ludzi.
Działalność rozpoczął od założenia kółka różańcowego i wtedy okazało się, że osoby chętne nie potrafią odmawiać nawet "Zdrowaś Maryjo".
W tym trudnym czasie szatan nie rezygnował z niego, siejąc w jego duszy zwątpienie, co do obranej drogi. Przypominał mu, że przysiągł służyć jako jego kapłan. Bartolo na modlitwie usłyszał słowa: "Jeżeli chcesz zapewnić sobie zbawienie, rozszerzaj różaniec. Pamiętaj o obietnicy Maryi: Kto szerzy różaniec, nie zginie!" Longo z nowym zapałem zaczął starania o ratowanie dusz ludzkich.
Do erygowania bractwa różańcowego potrzebny był obraz Matki Boskiej Różańcowej. Do tej pory w kościele była tylko papierowa litografia. Cudem udało mu się znaleźć obraz olejny, jednak w stanie niemal całkowitego rozkładu. Bóg jednak wspierał Bartola w jego staraniach, bo malarz, który podjął się renowacji zrobił to całkowicie za darmo. Biskup Formisano na uroczystości erygowania bractwa zdecydował, że trzeba tam wybudować nowy, wielki kościół.
Wkrótce w Pompejach powstały za sprawą Bartolo Longo liczne dzieła m.in. szkoły dla sierot, ochronki, drukarnie, fabryki, szwalnie, stację kolejową, telegraf i szpital, a nawet obserwatorium meteorologiczne i geodynamiczne. Założył również czasopismo "Różaniec i Nowe Pompeje" (dziś nakład 300 000 egz.). Wraz z falą nawróceń mieszkańców i dzięki pracy społecznej Bartola z podupadającej miejscowości Pompeje zmieniają się w bogatą. Modlitwa różańcowa stała się centrum ich życia. Longo po przystąpieniu do III zakonu św. Dominika przyjął imię brata Rosario (brat Różaniec). Wielką pomoc w pracach i zdobywaniu śródków na budowę kościoła okazywała mu Marianna de Fusco (dzisiaj sługa Boża), z którą w 1885r. połączył go węzeł małżeński. Bartolo Longo umarł 5 października 1926r. otoczony przez pompejańskie sieroty, którymi się tak gorliwie opiekował. W ostatnich słowach wyznał: "Moim jedynym marzeniem jest zobaczyć Maryję, która mnie uratowała i która mnie wyrwie z sideł szatańskich".
W 1894r bazylika w Pompejach została uznana za najważniejsze sanktuarium różańcowe na świecie. Odtąd jej proboszczem zostaje kolejny papież.

Obraz Matki Boskiej Różańcowej z PompejówNowenna pompejańska
W 1884r. nieulecznie chora Fortunatina z pobliskiego Neapolu miała kilkakrotne widzenie Matki Bożej. Maryja pochwaliła dziewczynkę za to, że godnie znosi swoje cierpienie i obiecała jej też, że zostanie uzdrowiona, jeśli odda się modlitwie różańcowej. Poleciła Fortunatinie, by odmówiła trzy nowenny błagalne, a potem trzy dziękczynne, odmawiając każdego dnia wszystkie 15 tajemnic różańca. I rzeczywiście dzięki tej modlitwie dziewczynka została całkowicie i natychmiastowo uzdrowiona. Maryja powierzyła Fortunatinie obietnicę, skierowaną do każdego z nas, mówiąc: "Ktokolwiek pragnie otrzymać łaski, niech odprawi na moją cześć tę nowennę". Odtąd rozpoczęła się sława tej modlitwy , nazywanej często "nowenną nie do odparcia" - gdyż obwarowanej obietnicą Królowej Nieba.
Wiadomość o cudzie i słowach Maryi rozeszła się szerokim echem. Przesłanie Nowenny pompejańskiej budziło nadzieję w chorych i cierpiących. Rozpoczęła się fala łask, cudownych uzdrowień i tak jest po dziś dzień. O cudach i łaskach wyproszonych za sprawą Matki Boskiej Pompejańskiej można przeczytać m.in. na stronie www.pompejanska.rosemaria.pl. Najwięcej świadectw mówi o głębokiej przemianie duchowej, jaką przynosi odmawianie różańca.

Jak odmawiać Nowennę pompejańską?
Nowenna pompejańska trwa 54 dni. (Warto zanotować dzień rozpoczęcia). Każdego dnia odmawiamy trzy części różańca świętego (radosną, bolesną i chwalebną). Można także odmawiać czwartą część z tajemnicami światła.
Przed rozpoczęciem każdej z trzech części różańca wymieniamy najpierw intencję (tylko jedną), a następnie mówimy:

Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo różańca świętego

Przez 27 dni odmawiamy część błagalną nowenny Pompejańskiej i codziennie, po ukończeniu każdej części różańca, odmawiamy następującą modlitwę:

Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.

Przez pozostałe 27 dni odmawiamy część dziękczynną nowenny Pompejańskiej i codziennie, po ukończeniu każdej z trzech części różańca, odmawiamy następującą modlitwę:

Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.

Niezależnie od modlitw końcowych, każdą z trzech części różańca kończymy po jej odmówieniu trzykrotnym westchnieniem do Matki Bożej:

Królowo Różańca Świętego, módl się za nami!




Projekt nowego kościołaKażdego kto chce wspomóc zbiórkę pieniędzy na budowę kościoła zachęcamy do wpłat na konto parafialne:

Bank Spółdzielczy w Św. Katarzynie
nr 3095 8410 9220 1010 0467 47 0001






Lokalny dostawca internetu:

www.pwpunkt.pl