Drogowskazy - znaki, które wskazują drogę. Jan Paweł II zostawił ich bardzo dużo. Całe jego życie było lekcją dla nas. Uczył o miłości, o łasce wiary, o ufności i bardzo wiele o cierpieniu. Mówił "Nie lękajcie się" i każdy wiedział, że Jan Paweł II mówi właśnie do niego i jego lęk ma na myśli. Lęk przed przyszłością, lęk przed zamanifestowaniem swojej wiary, lęk przed uważnym spojrzeniem na samego siebie, przed pełnym zaufaniem Bogu, czy nawet lęk przed byciem sobą.
Nie lękajcie się... Jego słowa mają wielką moc, jeżeli chcemy je usłyszeć... Oczywiście wybrane zagadnienia są zaledwie "muśnięte" naszą uwagą, aby pełniej się wczytać trzeba sięgnąć do źródła, czyli oryginalnych tekstów Jana Pawła II. Tematy, na których skupiał się Nasz Papież, były przez niego omodlone, przemyślane i ujęte w różnych światłocieniach, dlatego kilka słów, które możemy tu napisać to jedynie informacja o drogowskazach na mapie, którą narysował nam Jan Paweł II, by zaprowadzić nas do domu Ojca.
Cierpienie - Jan Paweł II starał się nam wytłumaczyć sens cierpienia, mówił: ”Muszę przewodzić Kościołowi z cierpieniem. Papież musi cierpieć, aby każda rodzina na
świecie zobaczyła, że istnieje, rzec by można, wyższa ewangelia: ewangelia cierpienia, którą trzeba głosić, by przygotować przyszłość każdej rodzinie”. Kilka lat temu pytany o możliwość rezygnacji z pełnienia funkcji Papieża odpowiedział dziennikarzom: „Czy Chrystus zszedł z krzyża?”…, później pytany o to samo mówił „Z ojcostwa się nie rezygnuje”....
Droga - w książce "Pamięć i tożsamość" Jan Paweł II mówi o trzech drogach, a właściwie trzech etapach tej samej drogi. Te etapy to oczyszczenie, oświecenie i zjednoczenie.
Droga oczyszczająca to przezwyciężanie grzechu, moralnego zła w jego różnorakich formach. Idzie tą drogą ten, kto zachowuje przykazania, z najważniejszym przykazaniem miłości Boga i bliźniego, które streszcza wszystkie inne przykazania. Kroczenie tą drogą prowadzi do oczyszczenia wewnetrznego. "Droga oczyszczająca przechodzi w drogę oświecającą. Wartości bowiem są tymi światłami, które rozjaśniają bytowanie, a w miarę jak człowiek pracuje nad sobą, coraz intensywniej świecą na horyzoncie jego życia." Idąc wytrwale za mistrzem, którym jest Chrystus, człowiek dochodzi do drogi zjednoczenia. Człowiek jest zahartowany w unikaniu grzechu i staje się to jego sposobem bycia "coraz bardziej raduje się światłem Bożym, które przenika całe stworzenie". Jest to ostatni etap drogi wewnętrznej, w którym dusza doświadcza szczególnego zjednoczenia z Bogiem. Zjednoczenie dokonuje się przez kontemplację Bożej istoty oraz przez doświadczenie miłości, która z tej kontemplacji wypływa z coraz większą intensywnością. W ten sposób można w pewnej mierze poznać to, co ma być udziałem człowieka w wieczności, poza granicą śmierci i grobu." (str. 34-36)
cdn.